Archiwum 19 lutego 2008


lut 19 2008 reader comes back
Komentarze: 0

Jakoś odcięcie od wirtualnego świata nie przeszkadza m zbytnio.. tzn teraz siedze przy komputerze raczej z koneczności zabicia nudy na lekcji niemieckiego, na którą nie poszłam, ale dzięki nie przesiadywaniui całe popołudnia przed kompem mam duzo pięcejczasu. I na nauke ( serio, serio) i na czyytanie książek,. Odżyła moja pasja zagłębiania się w literkach i odkrywania poglądów innych :) Obecnie czytam cztery książki w tym jednej tytuu nie pamiętam bo dopiero zaczęłam i jest po angielsku. A więć " dziewczyna z pomarańczami ". "Krętka blada " " Zabawy poufne" Osieckiej , no i ta czwarta. W sumie nawet jets najciekawsza , bo z tego co zrozumialam ze skomplikowanej angielszyzny opowiada o chłopaku , któremu pjciec pozostawia 5 mln funtów pod warunkiem, że ten w ciągu pięciu lat od śmierci ojca napisze książkę - bestseller. Zobaczymy czy będę miała na tyle zapału, by skończyć ją czytać. Bo jakoś do tej pory książki po angielsku nie szly mi za dobrze.Zawsze rzucałam je i brałam się za dobrą polską literaturę piękną lub cudowne tłumaczenia Kinga albo Agathy. Co do "dziewczyny z pomarańczami" opinie w mojej klasie są podizelone, jako że książka bardzo popularna i nie wypada jej nie znać. Ania i moja Kasia są negatywnie nastawione. Mówią ,. że nudna , natomiast Magda, znana z pogodnego usposobienia , zachwycała się nią, ćwierkocząc :) Jak na razie mi się podoba, gorzej z "krętką bladą", którą poleciła mi szkolna bibliotekarka w wyniku mojej prośby o coś na poprawę humoru przy paskudnej , lutowej pogodzie. Jeśli ktoś nie mieszka w Zamościu, a chciałby wiedzieć o jakiej pogodzie konkretnie mówię, to mówię: promienie słonecznie nie docięrają prawie  w ogóle i wcale im się nie dziwie, bo mi też nie chciałoby się męczyć z przebijaniem się przez taką grubą warstwę chmur. Na chodnikach leży co w postaci dawnego śniegu.Dogorywa zima po prostu. Nie jestem litościwa dla staruszków. NIenawidze jej. MOglaby jkuż minąć całkiem, a nie walczy o kazdy dzien i nie daje za wygraną. Eh czemu ta wiosna na początku jets taka słaba, zamiast od razu powalić staruszkę izacząć rządzić.. ojojojo zagalopowałam się z metaforami :) a więc może już skonczę ten wywod ide na matme :*

loveable : :